Spacer po Warszawie...
...dziś potrzebowałam dużej kawy łyk.
Przyszła na świat wspaniała mała kruszynka,córka mojej najlepszej przyjaciółki i tego samego dnia odeszła Mama mojej Olci i Ani.
Płakałam ze szczęścia i ze smutku.
Ze spuchniętymi oczami,zmęczona i nie wyspana poprosiłam Mamę aby dała nam chwilę odpoczynku. Aby się zajęła naszymi skarbami, a my wybierzemy się na spacer,kawę.
Lubię spędzać czas z Mężem,rozmawiać..zawsze mnie wspiera,pociesza,rozumie.
Czujemy się w swoim towarzystwie bardzo dobrze.
Chyba od natłoku wrażeń rozbolała mnie głowa!
Czy Wy widzicie co się dzieje w naszym kraju?
Do czego jesteśmy zdolni?
Przerażające...
Szkoda ,że musi stać się coś tak okropnego aby ludzie
zaczęli myśleć !
Nienawidzę hejtu,zawsze to powtarzałam na swoim blogu.
Nienawidzę zła!
Cieszy mnie to,że od poniedziałku 14.01.2019 blady strach padł
na użytkowników internetu,którzy pozwalają sobie na wylewaniu nienawiści w komentarzach do artykułów,wpisów na portalach społecznościowych itd.
Policjanci z wydziału z cyberprzestępczością pukają do domów
i zatrzymują osoby,które sieją nienawiść w sieci.
Wreszcie!!!
Nikt z nas nie jest święty,mamy chwile słabości ale jesteśmy równie twardzi aby się przyznać do błędu..aby wybaczyć.
Walczmy ze sobą! Zabijmy najpierw swoje złe myśli,zazdrość ...żyjmy swoim życiem a nie innych!
Bądźmy szczęśliwsi!
Życie jest tylko jedno...i nigdy nie wiadomo kiedy nadejdzie jego koniec.




0 komentarze